|
Zaręczyny - wyrażenie chęci bycia razem i w przyszłości małżeństwa składane zwykle przez mężczyznę - kobiecie.
W kulturze zachodniej zwykle chęć ta potwierdzana jest wręczaniem pierścionka. Kobieta przyjmując pierścionek deklaruje przyjęcie zaręczyn, odrzucenie oznacza odmowę. Zaręczyny rozpoczynają okres narzeczeństwa, które trwa, aż do zawarcia ślubu. Zaręczoną parę nazywa się narzeczonymi.
Według tradycji ślub musi być zawarty w przeciągu jednego roku od daty zaręczyn, w przeciwnym przypadku zaręczyny zostają uznane za niebyłe.
W średniowieczu i czasach nowożytnych dynastie europejskie stosowały powszechnie formę "zaręczyn na przyszłość" - sponsalia de futuro, która pozwalała na aranżowanie małżeństw małoletnich członków rodu.
Źródło:Wikipedia
Z instrukcji Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia małżeństwa w kościele katolickim - (13 XII 1989)
Zaręczyny
29. Zaręczyny mają bardzo bogatą historię. W chwili
powstania Kościoła miały już one prawnie wypracowaną formę. Kościół
przyjął je z motywów pastoralnych. W pewnych okresach odgrywały one
bardzo poważną rolę, jednakże z czasem czy to na skutek nadawania im
zbyt wielkiej skuteczności prawnej, czy też ze względu na zbyt wielką
łatwość ich rozwiązania dla ochrony wolności zasadniczej decyzji
małżeńskiej, czy wreszcie w ostatnim okresie z racji zbytniego
sformalizowania, doszło po prostu do ich zaniechania.
30. Biorąc jednak pod uwagę aktualną sytuacją,
Episkopat Polski, korzystając z uprawnień zawartych w kan. 1062, § 1,
uważa za wskazane nawiązać do tych wartościowych zwyczajów i ożywić tę
formę przygotowania do małżeństwa.
Przyczyną wielu nieszczęśliwych małżeństw jest wielki pośpiech i
lekkomyślność przy ich zawieraniu, co pociąga za sobą nieobliczalne
skutki. U podstaw niedojrzałej decyzji na małżeństwo leży wiele
przyczyn, a wśród nich brak wystarczającej wzajemnej znajomości młodych
przed ślubem, powolne wsiąkanie w społeczeństwo mentalności rozwodowej
przez nie tolerowanej, ukryte często i tuszowane przez drugą stronę
anomalie psychiczne, które później wychodzą na jaw powodując konflikty
i posądzenia współmałżonka o umyślnie złą wolę, starannie ukrywane w
okresie przedślubnym nałogi i zakorzenione wady.
31. W tej sytuacji Episkopat Polski zdecydował się
powrócić do dawnej polsko-węgierskiej praktyki, zgodnie z którą
małżeństwo było poprzedzone zaręczynami zawieranymi w gronie rodzinnym
(por. synod legacki w Budzie 1279 r.). W tradycji polskiej rodziny
narzeczonych zawsze spotykały się ze sobą, by się wzajemnie poznać i w
ten sposób ułatwić młodym lepsze i pełniejsze rozeznanie środowiska, z
którego wychodzi przyszły współmałżonek.
32. Episkopat Polski usilnie zaleca, by zaręczyny odbywały się przynajmniej na sześć miesięcy przed ślubem.
Obydwie najbliższe rodziny, o ile to możliwe rodzice, rodzeństwo i
dziadkowie powinni się spotkać na skromnej uroczystości rodzinnej.
Dobrze zorganizowana i przeżyta uroczystość ułatwi nawiązanie bliższych
kontaktów obydwu rodzinom. Rodzice obydwu
stron (a w ich braku opiekunowie z ramienia rodziny, np. dziadkowie lub
ktoś z rodzeństwa rodziców, względnie najstarszy brat czy siostra) są
upoważnieni przez biskupa diecezjalnego (por. kan. 1168) do
błogosławienia pierścionków zaręczynowych, które następnie wymieniają
sobie oblubieńcy, oświadczając, że odtąd będą się uważać za
narzeczonych i zamierzają się pobrać w ustalonym czasie, jeżeli przez
wzajemne poznanie się, zgodnie dojdą do przekonania, że potrafią
stworzyć dobrane i zgodne małżeństwo. Są bowiem świadomi, że dalsze losy ich przyszłego związku zależą w dużym stopniu od trafnego wzajemnego wyboru.
33. Narzeczeństwo ma na celu lepsze wzajemne
poznanie się narzeczonych, w czym dyskretnie, szanując intymność
każdego z nich, może bardzo pomóc rodzina każdej ze stron. Chodzi
głównie o wzajemne rozeznanie charakterów, zalet i umiejętności, a
także ewentualnych obciążeń dziedzicznych, zapoczątkowanych anomalii
psychicznych, czy nawet ukrywanych nałogów, np. pijaństwa, narkomanii
itp.
Przez zawieranie zaręczyn w gronie rodzinnym można dostrzec wartość
"domowego Kościoła", podkreśla się typową i odpowiedzialną rolę
rodziców i członków rodziny w procesie powstawania nowego związku, a
także dowartościowuje się dziedzictwo, jakie każdy wynosi z domu
rodzinnego.
34. Zaręczyny są zatem umową o właściwej sobie
naturze, tj. umową uwarunkowaną pomyślnym wynikiem wzajemnego, lepszego
poznania, niezbędnego do dojrzałej decyzji. Dlatego też z umowy
zaręczynowej nie może powstać uprawnienie w ścisłym tego słowa
znaczeniu, domagania się w sposób bezwzględny zawarcia związku,
natomiast możliwe jest dochodzenie wynagrodzenia ewentualnych szkód
względnie wydatków, które powstały z racji zamierzonego małżeństwa.
Pomimo zdecydowanego stanowiska wobec obrony wolności wymaganej do
samego zawarcia małżeństwa, zaręczyny mają głęboki sens duszpasterski i
osobisty. Narzeczeni bowiem, którzy sobie wzajemnie przyrzekają
zawarcie małżeństwa, przez dłuższy czas mogą się wzajemnie lepiej
poznać, czują się moralnie związani danym przyrzeczeniem, co
zobowiązując każdego z nich do lojalności względem siebie i nie pozwala
na swobodne kontakty z osobami trzecimi.
Wierność danemu przyrzeczeniu mobilizuje wzajemne odnoszenie się do
siebie z szacunkiem podyktowanym dobrem planowanego w niedalekiej
przyszłości małżeństwa, bez korzystania z uprawnień, które z prawa
Bożego przysługują wyłącznie małżonkom. Dłuższy zatem okres
narzeczeństwa, połączony z poważnym przygotowaniem do małżeństwa może
się wydatnie przyczynić do dojrzałej, podejmowanej na całe życie
decyzji.
|